Spakować się na spływ tak, aby kajak dobrze trzymał się na wodzie, a jedzenie pozostało suche, to mała sztuka. Zanim ruszysz na rzekę, mamy trzy praktyczne wskazówki, które oszczędzą Ci nerwów zarówno przy progu wodnym, jak i na campingu. Sprawdzimy, jak rozłożyć bagaż w kajaku, jak rozwiązać logistykę głodu i dlaczego nie warto polegać wyłącznie na budkach z jedzeniem przy brzegu.
Ciężkie rzeczy na środek, nie na dziób
Im cięższy bagaż wieziesz, tym większe zanurzenie kajaka — a co za tym idzie, większe ryzyko, że przy najechaniu na ukryty kamień albo falę nurt łatwiej Cię przewróci. Doświadczeni kajakarze układają więc ciężkie rzeczy zawsze na dnie i na środku kajaka, czyli w jego punkcie ciężkości. Lżejsze rzeczy potrzebne w ciągu dnia mogą trafić na dziób i rufę. EXPRES MENU świetnie sprawdza się na spływie. Dania są zapakowane w lekkie saszetki, bez ciężkich puszek i szkła, które niepotrzebnie zwiększają wagę bagażu.
Wskazówka: Porządny Gulasz wołowy zajmuje w beczce minimum miejsca, a syci jak solidna porcja z kociołka. Smak świetnie dopełni świeża dymka, którą możesz zabrać ze sobą.
» Biorę gulasz «

Jedzenie na cały dzień miej zawsze pod ręką
Najczęstszym błędem początkujących jest pakowanie wszystkich zapasów na dno głównej beczki. Gdy dopadnie Cię głód w środku rzecznych meandrów, trzeba wtedy podpłynąć do brzegu i rozpakowywać pół kajaka. Dlatego jedzenie na dany dzień warto spakować oddzielnie od śpiwora i ubrań — najlepiej do mniejszego worka kajakowego, który przypniesz tuż pod siedzeniem. Dzięki temu szybka przekąska będzie zawsze pod ręką, bez ryzyka zamoczenia rzeczy do spania.
Wskazówka: Delikatne Tuna Paté możesz zjeść na zimno prosto z opakowania. Spakuj do niego trwały chleb żytni — w przeciwieństwie do klasycznej bułki lepiej zniesie ścisk w beczce.
Gdy campingi pękają w szwach
Spływ rzeką i nocowanie na polowych miejscach biwakowych ma swój niepowtarzalny urok, ale też jedną trudność — brakuje tam zaplecza i budek z jedzeniem. Jeśli chcesz uniknąć wieczornych kolejek i wysokich cen w zatłoczonych wodniackich bistrach na popularnych trasach, własne zapasy w beczce uratują Ci wieczór i portfel. Z EXPRES MENU nie jesteś zależny od godzin otwarcia lokalnego kiosku.
Wskazówka: Włoską zupę pomidorową wystarczy podgrzać w menażce. Na wierzch pokrusz odrobinę sera bałkańskiego, który łatwo przetrwa podróż w kajaku, a smak możesz podkręcić także szczyptą suszonego czosnku ze swojej wodniackiej przyprawowej apteczki.
» Gotuję sam «
Poranek robi cały dzień na wodzie
Po chłodnej nocy w namiocie i przed całym dniem przy wiosłach potrzebujesz energii, która rozgrzeje i nie zniknie po chwili. Zamiast chrupać herbatniki na karimacie, postaw na szybkie, ciepłe śniadanie prosto z palnika — cała ekipa od razu ruszy z lepszym humorem.
Wskazówka: Nasze gotowe owocowe kasze EXPRES MENU wystarczy tylko podgrzać. A jeśli dorzucisz do nich garść jagód zebranych rano tuż obok namiotu, masz śniadanie mistrzów.

Niezależnie od tego, czy ruszasz na dziksze bystrza, czy wybierasz spokojny letni spływ, jedzenie EXPRES MENU nie zajmie w kajaku dużo miejsca, a w menażce będzie gotowe szybciej, niż dopali się pierwsza szczapa drewna. Pełną ofertę na Twoje letnie przygody znajdziesz w naszym sklepie internetowym.
» Do sklepu «






